Obecnie mam 27 lat, a od 24 roku życia mam zdiagnozowaną anemię złośliwą spowodowaną niedoborem wit. B12.
Wszystko zaczęło się w liceum po wizycie u lekarza i skierowaniu na badania stwierdzono anemię spowodowaną niskim poziomem żelaza i po okiem lekarza specjalisty wszystko się unormowało. W wieku 20 lat podjęłam pracę, rozpoczęłam studia i wszystko było ok, ale w wieku 23 lat zaczęłam źle się czuć: osłabienie, duszności, senność, brak apetytu (ważyłam 76 kg brak apetytu, praca pod ciągłym stresem i wykańczająca fizycznie spowodowała, że schudłam w przeciągu paru miesięcy do 58 kg). Wysłano mnie na badania kontrolne z pracy. Na drugi dzień po wykonanych badaniach od Pani dr dostałam skierowanie do szpitala z stanem zagrożenia życia, poziom czerwonych krwinek wynosił 1,3 M/mm3 a hemoglobiny Hb 6,5 z tego co pamiętam.