Anemia złośliwa z niedoboru witaminy B12

dominika82

Obecnie mam 27 lat, a od 24 roku życia mam zdiagnozowaną anemię złośliwą spowodowaną niedoborem wit. B12.

Wszystko zaczęło się w liceum po wizycie u lekarza i skierowaniu na badania stwierdzono anemię spowodowaną niskim poziomem żelaza i po okiem lekarza specjalisty wszystko się unormowało. W wieku 20 lat podjęłam pracę, rozpoczęłam studia i wszystko było ok, ale w wieku 23 lat zaczęłam źle się czuć: osłabienie, duszności, senność, brak apetytu (ważyłam 76 kg brak apetytu, praca pod ciągłym stresem i wykańczająca fizycznie spowodowała, że schudłam w przeciągu paru miesięcy do 58 kg). Wysłano mnie na badania kontrolne z pracy. Na drugi dzień po wykonanych badaniach od Pani dr dostałam skierowanie do szpitala z stanem zagrożenia życia, poziom czerwonych krwinek wynosił 1,3 M/mm3 a hemoglobiny Hb 6,5 z tego co pamiętam.

W szpitalu pobrano mi szpik, wykonana była transfuzja krwi, choć było ciężko, bo mam krew A- i trudno było ją dostać. Lekarze rozłożyli ręce i nie mogli mi pomóc, ponieważ nie wiedzieli jaka jest przyczyna. Ordynator skierował mnie do przychodni hematologicznej w Katowicach do Pani hematolog. Przez kilka miesięcy robiła mi mnóstwo badań (morfologia, inne badania których nazw nie pamiętam, usg, badania szpiku, gastroskopia...). Pani dr na pierwszej wizycie trzymała mnie ponad godzinę, przebadała mnie od stóp po głowę wypytując dosłownie o wszystko.

Piszę o tym dlatego, że po raz pierwszy spotkałam się z lekarzem, który chce wiedzieć wszystko o swoim pacjencie. Po tych wszystkich badaniach okazało się, że ma niedokrwistość złośliwą spowodowana niedoborem wit. B12. Z gastroskopii wynikło, że mam zanikowe zapalenie żołądka. Pani dr nie podejrzewała, że taka młoda osoba może cierpieć na ten typ anemii.

Po serii zastrzyków z wit. B12 i braniu kwasu foliowego i innych wit. mój stan zdrowia znacznie się polepszył i wszystko było ok. Co miesiąc zastrzyk i wizyty kontrolne, aż do teraz. Od miesiąca jestem na zwolnieniu, ponieważ moje wyniki krwi znacznie się pogorszyły. Poziom czerwonych krwinek znacznie spadł i wynosił 1,8 a hemoglobina 5,5 ( senność, trudność z wejściem na schody z braku siły aby je pokonać, ból w klatce, bladość skóry) masakra po serii zastrzyków z wit. B12 czerwone krwinki wzrosły poziom wit. B12. na wysokim poziomie. Natomiast teraz mam bardzo niski poziom żelaza, więc teraz przyjmuję żelazo, wit B6, kwas foliowy i czekam na kolejną wizytę aby dowiedzieć się czy wszystko będzie oki, czy też coś jeszcze innego się przypląta?

Dyskusja - Anemia złośliwa z niedoboru witaminy B12
Potret użytkownika anonimowego

Trzymam za ciebie kciuki. Mam podobny problem uczucie słabości bólu w klatce piersiowej od ponad 1.5 roku. Mam złe wyniki krwinek białych 4.5 tyś., reszta wyników w porządku. Martwię się i nie wiem gdzie szukać pomocy.

zdjęcie użykownika dominika82

Musisz zgłosić się do lekarza, aby dał Ci skierowanie do hematologa. Jeżeli jesteś z woj. śląskiego to mogę Ci kogoś polecić.

Potret użytkownika anonimowego

Witam. Mam 46 lat od dziecka miałam problemy z anemią. Czasami było lepiej. Najlepsza u mnie hemoglobina to była 11,0. Dzisiaj powinnam leżeć w szpitalu, ale odmówiłam przyjęcia skierowania. Moje wyniki to hemoglobina 5,8. Mam zawroty głowy, męczę się szybko, ale ja już się do tego stanu przyzwyczaiłam. Biorę leki, oprócz tego pijam soki z czarnej porzeczki, jem buraki, kiwi, i normalne posiłki. Najdziwniejsze to, że się nie odchudzam, a przytyłam 5 kg i mimo tej wagi 67 kg wzrost 160 załapałam anemie, aby było weselej podejrzewaną mam jaskrę. Nic dodać nic ująć. Życzy wszystkim walczącym z tą przypadłością silnej woli do jej pokonania, ja ją pokonam, ale i tak za jakiś czas wróci, to jak bumerang. Lekarz powiedział, że mogę mieć takie problemy jak moja mama, która cały czas ma anemię.

Potret użytkownika anonimowego

HEJ.JA O ANEMII DOWIEDZIAŁAM SIĘ PONAD 2 LATA TEMU. MOJA MŁODSZA CÓRKA MIAŁA WTEDY PONAD ROK. PO PORODZIE NIE ROBIŁAM ŻADNYCH BADAŃ KRWI, BO NIKT MI ICH NIE ZLECIŁ, MIESIĄCZKI MIAŁAM DOŚĆ OBFITE. NIEDŁUGO PO PORODZIE ZAŁOŻYŁAM WKŁADKĘ DOMACICZNĄ. PANI DOKTOR HEMATOLOG LECZYŁA MNIE ŻELAZEM I KWASEM FOLIOWYM, BO TAK WSKAZYWAŁY BADANIA. LECZENIE TRWAŁO DOŚĆ DŁUGO,W TYM CZASIE RAZ WYNIKI BADAŃ BYŁY DOBRE PO CZYM NASTĘPOWAŁ SPADEK. ALE Z CZASEM SIĘ UNORMOWAŁO. W CIĄGU OSTATNICH 4 MIESIĘCY CZĘSTO BYŁAM CHORA I 2 RAZY BRAŁAM ANTYBIOTYK I ZNOWU MAM HEMOGLOBINĘ PONIŻEJ NORMY. LEKARKA ZALECIŁA PIĆ ZAKWAS Z BURACZKÓW, LAMPKĘ CIEPŁEGO WINA Z ŻÓŁTKIEM I ALOES NA WZMOCNIENIE. POZDRAWIAM.

Potret użytkownika anonimowego

Trzymam za ciebie kciuki napewno wszystko bedzie dobrze,jestes mloda i silna a to duzo znaczy.Wiem cos o tym mam 24 lata i rok temu stwierdzono u mnie raka złosliwego z przezutami ( rak nosogardla) rowniez rzadko spotykany,ale na dzien dzisiejszy wygrywam z choroba,i nabieram sil jestem po 6 seriach chemioterapii i pa 2 m-c radioterapii.Wiec trzymaj sie dziewczyno bedzie ok

Potret użytkownika anonimowego

A ja mam 30 lat, niedokrwistość złośliwą i Hashimoto- choroby autoimmunologiczne.
Kochani piszę bo sama szukałam informacji o osobach z podobnymi objawami jak moje.
To, że wykryto autoimmunologiczną chorobę tarczycy powiedzmy, że było przypadkowe- z badań krwi wyszło, że mam bardzo wysoki antygen przeciw peroksydazie.Zainteresowana o co w tym chodzi zaczęłam czytac wszelkie inf. na ten temat. Doczytałam się też, że choroby autoimmunologiczne mogą występować razem. I, że hasimoto może występować z niedokrwistością złośliwą(Adisona Bermera).Wtedy, gdy to czytałam nie miałam pojęcia, że mam obydwie te choroby...Minęło pół roku...zaczęłam być jeszcze słabsza, ale nie to było najgorsze.Na początku grudnia 2011 roku, czyli około miesiąca temu zaczęły mi drętwieć czubki palców u rąk i przód ud w obu nogach.Nie zawracałam sobie tym głowy, pomyslałam ,że przejdzie, że to ze stresu.Niestety, ale z upływem dni zdrętwienie to zaczęło obejmowac coraz większy obszar na dłoniach a w tempie błyskawicznym na nogach.Lekarz rodzinny zbagatelizował sprawę...dobrze, że poszłam prywatnie do prof. neurologii, który skierował mnie do szpitala na następny dzień z rozpoznaniem polineuropati postępującej (porazenie nerwów).Kochani wtedy(28.12.11) już ledwie chodziłam, mycie się, ubieranie sprawiało mi ogromną trudność i bardzo się bałam co mi jest...
W szpitalu na oddziale neurologii:punkcja kręgosłupa, biopsja szpiku kostnego z mostka.Diagnoza:niski poziom wit.B12. To jej brak spowodował porażenie nerwów.Kolejna rzecz to niedokrwistość megaloplastyczna spowodowana brakiem wit.B12. Czyli szukanie przyczyny niedoboru tej ukochanej witaminy. Tym zajęli się hematolodzy i stwierdzono chorobę Adisona Bermera- niedokrwistość złośliwą.Przez 21 dni dostawałam wit.B12 w max. dawce czyli po 1000, teraz raz na 2 tyg też po 1000, a jak będzie lepsza morfologia to w końcu raz na miesiąc do końca życia.
Jest 28.01.11. dzisiaj miałam gastroskopię w celu potwierdzenia diagnozy niedokrwistości złośliwej.Pobrano wycinki do badania, wynik za 2 tyg.A na dziś wiadomo z samej gastroskopii, że błona śluzowa w trzonie żołądka o cechach zanikowych, na ścianie przedniej żołądka nadżerka.Gastropatia nadżerkowa.
Wszystkie hasła można doczytać na różnych stronach w internecie.Warto jeśli ktoś ma podobny problem.
Kochani życzę Wam zdrowia : )

Potret użytkownika anonimowego

Mam 18 lat i podobny problem. W sierpniu strasznie złe się czułam zawroty głowy wymioty osłabienie szybkie męczenie się. Postanowiłam zrobić morfologie i skierowano mnie natychmiast do szpitala miałam robione szereg badań i w końcu 2 razy przetaczaną krew. Morfologia pierwszym razie spadła później się polepszyła. Zrobiono biopsje z talerza biodrowego i z kręgosłupa wykluczyli białaczkę. Wtedy jeszcze nie miałam 18 lat i byłam w dziecięcym szpitalu na prokocimiu w krk. Biopsja wskazała anemie megaloblastyczną lecz brakowało wyników z poziomów żelaza wit b12 kwasu foliowego. Lekarka stwierdziła ze wyniki są w normie (tylko nie wiadomo jaka była ta norma być może dla dzieci a ja miałam prawie 18) Fe 30,4 umol/l kw. foliowy 6,7 ng/ml wit b12 117 ng/l. Po krwi wyniki się polepszyły i wypisano mnie do domu. Teraz znów pojawiły się podobne objawy i morfologia spadła(4 styczeń); leukocyty 3,2 RBC 3,2 PLT 80 HGB 10,1 obecnie wartosci sa jeszcze niższe a ja jestem pod opieka poradni hematologicznej lekarz na pierwszej wizycie powiedział że może to być anemia złośliwa spowodowana niedoborem wit b12 skierował mnie na szereg badań i 2 lutego kolejna wizyta no cóż zobaczymy co powie. Piszę o tym bo może wiecie co to może być ? Anemia złośliwa w tak młodym wieku ??

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica