- abcanemia.pl
- Historie Użytkowników
- Wegetarianizm a anemia
Wegetarianizm a anemia
Mam 16 lat, od zawsze nie lubiłam mięsa. Kilka mięsiecy temu postanowiłam je stopniowo odstawiać - nie ze wzgędu na przekonania, a sam smak. Nigdy nie jadłam go z chęcią, więc kiedy zaprzestałam jego jedzenia, rodzice przez pierwsze tygodnie nie zauważyli, po kilku zaczeli się niepokoić. Chodziłam blada, miałam ziemistą cerę, pękały mi usta, wiecznie było mi zimno.
Kiedy wracałam ze szkoły, kładłam się spać i spałam nawet po 3-4h, wstawałam rozespana, miałam trudności z koncentracją. Raz zemdlałam w szkole, po czym rodzice zareagowali bardzo szybko - badania lekarz - odstawienie wegi. Oczywiście - anemia. Teraz jest w porządku, powoli wracam do swojej wagi - z natury koścista;). Łykam witaminy i oczywiście jadam mięso, mam więcej energii. Zastanawia mnie jedno, od jakiego wieku mogę spokojnie/oczywiście pod kontrolą lekarze przejść na wegetarianizm?






Niektórzy są wegetarianami od urodzenia, a niektórzy weganami nawet. Ale nic nie napisałaś na temat zróżnicowania diety, samo "wegetarianizm" to za mało. Nie wystarczy jeść kotlety sojowe, zresztą soja wcale nie jest taka zdrowa, można ją jeść, ale raz na jakiś czas. Są przecież inne strączkowate i nie tylko one. Radzę poczytać o bilansowaniu diety...
Wegetarianizm to nie dieta, to piękna filozofia i nie trzeba mieć ukończonych"iluś" lat, żeby żyć wg. jej zasad. Niejedzenia mięsa natomiast nie można zastąpić kanapką z dżemem i uważać sprawę za załatwioną. Trzeba stosować świetnie zbilansowaną dietę, jak najmniej surowizny, potrawy powinny być rozgrzewające i energetyczne, dużo przypraw, zielonych warzyw i glonów.
Dodaj nowy komentarz