- abcanemia.pl
- Historie Użytkowników
- Wegetarianizm w młodym wieku powodem anemii
Wegetarianizm w młodym wieku powodem anemii
Od kiedy poszedłem do liceum (jestem teraz w drugiej klasie), przeszedłem na wegetarianizm. Zdecydowałem się na to, bo zacząłem pasjonować się buddyzmem. Pod koniec pierwszej klasy nauka szła mi strasznie opornie, nic nie mogłem zapamiętać, chciało mi się wiecznie spać, a na wuefie nie miałem siły przebiec stu metrów! Moja mama oczywiście strasznie się przejęła i zaczęła mnie wyganiać do lekarza, przy okazji wspominając o tym, że to wszystko przez moje pomysły z dietą. Poszedłem w końcu do lekarza i dostałem straszny ochrzan za wegetarianizm. Po pierwsze, wpędziłem się w anemię, a po drugie, okazało się, że mam niedowagę. Lekarz mnie zbeształ, bo jak się dowiedziałem, jeszcze rosnę i w takim wypadku dieta wegetariańska nie jest wskazana. Dostałem zakaz eksperymentowania z jedzeniem, tabletki z żelazem i nakaz słuchania matki w sprawach kulinarnych. Musiałem przestawić się z powrotem na schabowe! Mama jest zachwycona, a ja, prawdę powiedziawszy, czuję się lepiej. Ostatnio, jak robiłem badania, to były w porządku, ale z wagą jeszcze nie jest w normie. Chodzę teraz na siłownię i mam nadzieję, że jeśli nie przytyję, to chociaż nabiorę mięśni. Oprócz żelaza biorę teraz witaminy, a moja mamusia pilnuje mojego jedzenia jak Cerber! No ale teraz to chociaż mam siłę, bo jeszcze pół roku temu sztangi bym nie podniósł, a teraz idzie coraz lepiej. Kto wie, może Pudziana dogonię?





Nie chciałabym wchodzić w rolę mentora, ale w 100 proc. zgadzam się z Pana mamą. W okresie rozwojowym dieta eliminacyjna przynosi więcej szkody niż pożytku. Do prawidłowego rozwoju potrzebne są wszystkie składniki pokarmowe, a mięso zawiera niezbędne aminokwasy oraz żelazo. Z wegetarianizmem proszę poczekać, a kiedy zdecyduje się Pan na jego wdrożenie, konieczne są ścisła kontrola składników pokarmowych i przyjmowanie brakujących składników w postaci suplementacji.
Dodaj nowy komentarz